O mnie

Nie ukończyłam Akademii Stylizacji w Mediolanie, ani żadnej innej światowej szkoły.
Nie uznaję magazynu Vogue za „modową biblię”.
Moim wzorcem stylu do naśladowania nie jest Merlin Monroe, ani Audrey Hepburn.
Nie podążam ślepo za każdym pojawiającym się trendem.
W mojej szafie nie znajdzie się torebki od Michaela Korsa, walizki Louis Vuitton, żakietu Chanel, czy butów od Valentino…

Jestem za to zwykłą młodą kobietą, z tysiącem pomysłów na minutę. Wychowałam się w środowisku artystycznym. Muzyka, malarstwo, śpiew, sztuka była i jest bliska mojemu sercu. Jestem marzycielką z romantyczną duszą. Tworzenie czegoś i dzielenie się tym z innymi daje mi niesamowitą satysfakcję i motywację. Od niedawna odkryłam, jaką ogromną moc i siłę dają nam kolory, szczególnie te bliskie naszemu sercu. Kolory, które współgrają z naszą osobowością, urodą i energią życiową. Mają one magiczną moc i potrafią zdziałać cuda.
Strój, makijaż, czy kolor powinien przede wszystkim dyskretnie podkreślać to co w nas najpiękniejsze, co w nas unikatowe, nie powinien nas przytłaczać i przerysowywać. Bardzo lubię obserwować innych ludzi, bo to zwykli ludzie na ulicy, są często dla mnie większą inspiracją, niż niejeden pokaz wybitnego domu mody…
…cenię sobie skromność w ludziach i optymizm. Uważam, że w każdej dziedzinie życia ważny jest dialog z drugim człowiekiem i umiejętność słuchania.

Moją rdzenną zasadą jest: „Nic wbrew mojemu wewnętrznemu Ja”. Jeśli nie czuję się w czymś pewnie, czy dobrze, nie próbuję zmuszać się do tego na siłę.” Takie podejście mam również w stosunku do moich klientów. Jeśli mogę im pomóc poczuć się lepiej, pewniej, to jestem szczęśliwa, jeśli jednak coś jest wbrew ich wewnętrznemu głosowi, to nic na siłę, szukamy wtedy innego rozwiązania. Komfort i dobre samopoczucie jest najważniejsze.

A tak zupełnie prywatnie, to jestem kochającą żoną, mamą Wojtusia i przede wszystkim szczęśliwą kobietą. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, kocham muzykę filmową, rękodzieło i dłuuuuugi sen:)

mrsparsley-logo-medium